Pożar sadzy w kominie. Co robić?

Sezon grzewczy powoli się zaczyna. Jak co roku podczas sezonu grzewczego strażacy mają pełne ręce pracy podczas zdarzeń związanych z pożarami sadzy w przewodach kominowych. Często przez niesprawny przewód kominowy dochodzi do pożarów budynków oraz podtrucia tlenkiem węgla potocznie czadem. Jak zapobiegać i postępować z pożarem sadzy? O tym dowiecie się w poniższym materiale. Często pożary sadzy spowodowane są zaniedbaniami przez użytkowników kominów. Podstawowym i najważniejszym błędem jest brak czyszczenia przewodów dymowych. Jednak to nie wszystko. Palenie w piecu śmieciami, mokrym drewnem również prowadzi do osadzania się cząsteczek sadzy. Sadza powstaje w wyniku niepełnego spalania stałego materiału palnego. Przed sezonem grzewczym jak również w trakcie niego należy rzetelnie przeprowadzać kontrolę stanu technicznego przewodu kominowego. Sprawdzamy wtedy drożność oraz szczelność komina. Gdy nagromadzona jest sadza, należy ją niezwłocznie usunąć, a jeżeli napotkamy na pęknięcia przewodu należy go naprawić lub zgłosić to kominiarzowi, który sprawdzi stan komina. Zapaleniu się sadzy w kominie towarzyszy bardzo głośny szum spowodowany trwającą gwałtowną reakcją spalania. Paląca się w wysokich temperaturach sadza może spowodować pęknięcia i nieszczelności w przewodzie kominowym. Wysoka temperatura lub ogień wydobywający się z szczelin komina może doprowadzić do zapalenia się materiałów otaczających przewód kominowy. Przez pęknięcia do pomieszczeń mieszkalnych może dostać się również dym oraz dwutlenek węgla.

Postępowanie zwykłego użytkownika

Gdy już dojdzie do zapalenia się sadzy w przewodzie kominowym w pierwszej kolejności musimy zaalarmować o tym zdarzeniu straż pożarną oraz wygasić palenisko. Pamiętajmy o zamknięciu dopływu powietrza do pieca zarówno od dołu jak i od góry. Dozorujmy na całej długości przewód kominowy czy nie występują pęknięcia. Ważne żeby do palącego komina nie wlewać wody. Z jednego litra H2O powstaje aż 1700 litrów pary co niestety może doprowadzić do popękania przewodu, a nawet jego rozerwania. Po pożarze sadzy w kominie należy wezwać kominiarza, aby dokonał wyczyszczenia przewodów i zwrócił uwagę na ich stan techniczny. Należy pamiętać iż przez nieszczelne przewody wędrują palące się cząstki materiału palnego lub bardzo gorące gazy spalinowe, w tym groźny, niewyczuwalny tlenek węgla (czad).

Postępowanie strażackie

Po przybyciu na miejsce zdarzenia i przeprowadzeniu rozpoznania podobnie jak w powyższym postępowaniu zaczynamy od wygaszenia paleniska, poprzez ostrożne wybranie materiału palnego, szczelne zamknięcie pieca. Sito kominowe – podstawowy sprzęt przy pożarach kominów. Zabezpieczamy nim wylot z komina. (sito kominowe to metalowa siatka o wymiarach oczek około 2 x 10 mm, najlepiej miedziana, rozpięta na ramie o wymiarach 60 x 60 cm, z dwoma metalowymi uchwytami). Rozgrzane sito zmniejsza ciąg w kominie, a tym samym intensywność palenia się sadzy. Pamiętajmy o stałym obserwowaniu przewodu kominowego na całej długości, czy nie powstają pęknięcia, którymi może wydostać się dym lub płomień. Najlepszym sposobem na gaszenie palącej sadzy jest wsypanie w wylot komina soli kuchennej. W przypadku jej braku można użyć piasku (częściej spotykane z powodu dostępności oraz ceny). Gdy powyższe sposoby się nie sprawdzają można użyć gaśnicy proszkowej. W tym przypadku prąd proszku podajemy w wyczystkę na dole (najczęściej przy piecu). Pamiętajmy o używaniu mierników wielogazowych podczas prowadzonych działań. Fakt, że nie ma zadymiania nie oznacza, że w powietrzu nie znajduje się niebezpieczny tlenek węgla potocznie zwany czadem. Jeżeli nasze urządzenie wskaże niebezpieczny gaz niezwłocznie musimy przystąpić do ewakuacji mieszkańców z zagrożonych pomieszczeń. Otwórzmy również okna oraz drzwi w celu przewietrzenia budynku. Nie zapomnijmy o własnym bezpieczeństwie i o zabezpieczeniu się w Aparaty Ochrony Układu Oddechowego. Często po naszym przybyciu okazuje się że oddziaływanie cieplne doprowadziło do zapalenia się konstrukcji drewnianych stropów. W takim przypadku jesteśmy zmuszeni do rozebrania jej i dotarcia do zarzewi ognia. Użyjmy do tego piły do drewna i podręcznego sprzętu burzącego. W tym miejscu bardzo pomocna jest kamera termowizyjna. Z braku środków wiele jednostek na swym wyposażeniu ma pirometr który jest dużo tańszy, a działa podobnie. Sprawdźmy kamerą/pirometrem cały przewód dymowy zwracając uwagę na strop oraz miejsca gdzie komin przylega do materiałów łatwopalnych. Jeżeli temperatura w tych miejscach nie jest podwyższona, a pożar przewodu mamy ugaszony – możemy zwijać sprzęt. Pamiętajmy jednak, że nawet pozornie ugaszona sadza może ponownie się zapalić i będziemy musieli w to miejsce wrócić jeszcze raz. Gdy już dojdzie do podtrucia tlenkiem węgla natychmiast musimy przystąpić do udzielenia kwalifikowanej pierwszej pomocy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *